Rozdział 139: Rok 1957
W styczniu 1957 roku zostałem wybrany na dwa lata do Prezydium Rady Zakładowej Związków Zawodowych Prozametu O/Gliwice. Prowadziłem sprawy mieszkaniowe, (sam tym nie byłem zainteresowany, bo mieszkanie miałem dobre, dodatkowo położone w ładnym punkcie, wśród zieleni) oraz wczasowe F.W.P. (tym też nie byłem zainteresowany bo mając małe dzieci nie mogłem korzystać z wczasów a bez nich nie chcieliśmy).
Gliwice
Zygmunt Zdanowicz awansował na głównego projektanta i weryfikatora instalacji co. i wentylacji. Po roku pracy i samokształcenia przegoniłem kolegów z pracowni. Był to mój pierwszy zawodowy sukces, albo może zdecydował o tym bardzo niski poziom kolegów z pracowni i ich niechęć do nauki. Chociaż, mamy dwóch adeptów "naukowych" w pracowni. Chodzą, a właściwie jeżdżą na W.U.M.L. do Katowic, kierownik pracowni "inżynier" partyjny Jan Pietrzak i kolega Kotkowski. Zakute łby, talmudyści i najwięksi rozrabiacy.
Dokument 332; Poświadczenie zabrania przedmiotów od Heleny Rewkowskiej (Niedzińskiej) w celu spieniężenia ich na utrzymanie Zenona Niedzińkiego w Druskienniki 3 sierpień 1960 roku
Druskieniki
Dokument 333; Prośba Heleny Rewkowskiej (Niedzińskiej) o wyjaśnienie, dlaczego ZNP nie przyznało jej zasiłku pośmiertnego po śmierci męża [1957.02.12] plus załącznik - Zaświadczenie o uzyskaniu przez Teofila Rewkowskiego dyplomu uznania i medalu 10-lecia Polski Ludowej ;
Białystok
Naturalnie, że NIE !. Był to bowiem jeden z wielu bezmyślnych, bezdusznych, bzdurnych zarządzeń tworzonych nie tylko przez władze państwowe czy partyjne, ale i wszelkiej maści stowarzyszenia. Wszystkie one wprowadzały dużo zamieszania i goryczy w życiu społecznym. Wśród ludzi powstawał coraz większe poczucie  niesprawiedliwości społecznej i dezintegracja społeczna. A może właśnie o to władzy chodziło ? Łatwiej bowiem rządzić i łapać ryby w mętnej wodzie.
25 lutego 1957 roku, ciocia Helena Rewkowska (Niedzińska) zrezygnowała z własnej emerytury i przyjęła rentę po zmarłym mężu, ponieważ ta okazała się trochę korzystniejsza. Miała 63 lata oraz kłopoty z sercem, jak napisała w jednym z listów "... widocznie zmęczyło się tym rajskim życiem w którym o każdy drobiazg trzeba walczyć ...".
Dokument 334 ; List Wiktorii Rewkowskiej (Nekunda-Trepka) do Heleny Rewkowskiej (Niedzińskiej) (obie strony) ; 14 styczeń 1957 roku ;
Ciocia Michalina Neufeld (Niedzińska) miała już 75 lat i chociaż była już bardzo słaba, nadal mieszkała samotnie w Druskienikach przy ulicy Zielonej 5 w domu cioci Heleny Rewkowskiej (Niedzińskiej). Mogła mieszkać u swoich dzieci, którym się zupełnie dobrze powodziło ale wybrała samotność.
Wujek Janiny Zdanowicz (Kijanki), leśniczy Władysław Gorycki, 55 lat, przeszedł na emeryturę i przeniósł się wraz z żoną i dziećmi z leśniczówki na Majdanie koło Muszyny do własnego domku w Łańcucie.
Łańcut
Brat stryjeczny Janiny Zdanowicz (Kijanki), ojciec chrzestny Wojtka Zdanowicza, Leopold Nalepiński ożenił się. Jego wybranka miała na imię Halina. Zamieszkali razem w Krakowie.
Kraków
Jasia Zdanowicz (Kijanka) otrzymała od Ojca Jana Kijanki paczkę z Londynu - 222,00 zł.
Na boku zarobiłem za koreferat 800,00 zł.
W czerwcu 1957 roku z Jasią i synami byliśmy na wycieczce autobusowej zorganizowanej przez Prozamet O/Gliwice do Ojcowa.
Gliwice
Z PZPR usunięto Jakuba Bermana, jako ponoszącego polityczną odpowiedzialność za brak nadzoru nad organami bezpieczeństwa publicznego, które dopuściły się poważnych naruszeń praworządności. Tak brzmiał oficjalny komunikat. Normalka - gang oficjalni odcina się od skompromitowanego bandziora, kata rządzącego przez 12 lat całą PRL. Jego kolesie pozostali.
Jurek Zdanowicz ukończył gimnazjum, zdał małą maturę i egzamin do liceum. Tego lata odwiedził nas w Gliwicach.
Szczecin
Zdjęcia z wycieczki do Ojcowa ;
Wakacje, zrażeni zeszłorocznymi w Ustroniu spędziliśmy w Gliwicach. Okazyjnie, na talon górniczy nabyliśmy pralkę "Frania" za 2160,00 zł.
Gliwice
Od lewej strony Krzyś Zdanowicz, Czarek Iwański, Wojtek Zdanowicz, i dwie siostry Stańczakówny
Zdjęcia wykonane w mieszkaniu przy ulicy Bolesława Śmiałego 4/2 - w dużym pokoju.
Krzyś Zdanowicz, pierwszy z lewej strony, Wojtek Zdanowicz drugi, z przodu Czarek Iwański a dalej dwie siostry Stańczakówny ;
Zdjęcia wykonane na terenie Klubu Oficerskiego "Jowisz" przy ulicy Mieszka I - róg z Sowińskiego
Krzyś Zdanowicz stoi piąty, w białej czapce, Wojtek Zdanowicz siedzi piąty z lewej strony ;
Na zdjęciu obok od prawej: Cczarek Iwański, Wojtk Siudmak, Grazyna Gąssowska, Wojtek Zdanowicz, Stańczakówna, Leszek Siudmak, Jadzia Gąssowska, Urszula Gąssowska, Stańczakówna, Krzysztof Zdanowicz i Andrzej Siudmak
Rodzina Stańczaków
Krzyś i Wojtek Zdanowicz
Siostry Stańczak a w środku Wojtek
Wojtek Zdanowicz z jedną z sióstr Stańczak
Od lewej Czarek Iwański, Wojtek i Krzyś Zdanowicz
Dokument 335 ; Zaświadczenie w sprawie sprowadzenia na stałe członków rodziny z ZSRR do Polski, wystawione przez ciocię Helenę Rewkowską (Niedzińską) która próbowała sprowadzić do kraju brata Zenona Niedzińskiego ; Białystok 1 czerwiec 1957 rok ;
Białystok
Dokument 336 ; List do Heleny Rewkowskiej (Niedzińskiej) od Romany Neufeld ; Radzyń Podlaski 24 wrzesień 1957 roku ;
Radzyń Podlaski
W październiku 1957 roku ciocia Michalina Neufeld (Niedzińska) [47] przyjechała na stałe z Druskienik do Radzynia Podlaskiego, do swoich córek Janiny Zalewskiej i Romany Neufeld.
W listopadzie 1957 roku urodziły się nasze przyszłe dwie synowe. 8 listopada 1957 roku Anna Tic (pierwsza żona Krzysztofa), a 19 listopada 1957 roku Danuta Dziduszko, przyszła żona Wojtka.

Teść Jan Kijanka przysłał paczkę - zapłaciliśmy za nią 362,00 zł cła.
Gliwice
Ciocia Helena Rewkowska (Niedzińska) złożyła do NBP (Narodowy Bank Polski) podanie o umożliwienie przesłania bratu Zenonowi do ZSRR 200 rubli. Bank odmówił.
Białystok
Wpis do legitymacji ubezpieczeniowej Zygmunta Zdanowicza (ZUS):

Zarobek razem (za rok) brutto i przeciętny miesięcznie:
1957 - 52683,00 zł - 4400,00 zł (średnia krajowa 1279,00 zł)