22 marca 1945 roku w Lublinie, wracając ze służby patrolowej, spotkałem na ulicy, zupełnie przypadkowo Staszka Gołofita. W jego kawalerce opowiedzieliśmy sobie swoje dzieje, pomartwiliśmy się przyszłością. Staszek był studentem Uniwersytetu Lubelskiego.
Lublin
30 marca 1945 roku Szkoła Oficerów Piechoty nr 2 w Lublinie, uroczyście z orkiestrą i sztandarem, na czele z dowódcą i kadrą przemaszerowały do kościoła garnizonowego na spowiedź i komunię świętą przed Wielkanocą. Potem odbyła się msza święta i powrót do koszar. Wszystko to odbywało się tylko dla wprowadzenia społeczeństwa w błąd. A w koszarach na zajęciach polityczno - wychowawczych Stalin, partia i komunizm, kolektywizacja, materializm i dialektyka leninizmu - stalinizmu, walka z kościołem i wszystkimi religiami świata. Na czapkach nosiliśmy orzełki piastowskie, tzw. wronę. Każdy podchorąży za punkt honoru miał umieszczenie w tym miejscu orzełka legionowego, przedwojennego. Oficerowie polityczni zaopatrzyli się w specjalne obcążki i rozpoczęli polowania. Obcinali korony. Mojemu orzełkowi z września 1939 roku, też obcięli, dobrze, że nie razem z moją głową. Tylko zrugali.
Rządem polskim kierował faktycznie Jakub Berman, podsekretarz stanu w Prezydium Rady Ministrów. Wraz z Hilarym Mincem, Romanem Zambrowskim i "spółką tagosyjonistów" odpowiedzialny był za tzw. okres błędów i wypaczeń, jak sami sprawcy nazwali ten czas bezprawia i wypaczeń. Było to 12 lat rządów kata - do 1956 roku. Między innymi pomoc materialną udzieloną przez ZSRR, USA i inne państwa dla polonii w ZSRR na tzw. repatriację wykorzystywali dla masowego sprowadzania Żydów do PRL z ZSRR ich urządzanie (mieszkania, wyposażenie i dobrze płatne wysokie stanowiska). Odbywało się to kosztem Polaków, którymi PUR bardzo słabo się opiekował, pozostawiając "opiekę" UB.

2 Armia LWP, w któęj szeregach walczyli Leon Światłowicz i Jurek Wiechert, koledzy szkolni Zygmunta Zdanowicza, dostała 29 marca 1945 roku rano zadanie pogłębienia ugrupowania 6 Armii Radzieckiej na północ od oblężonego Wrocławia w celu niedopuszczenia do przedarcie się Niemców w kierunku Poznania. Obrona przebiegała wzdłuż południowych stoków Wzgórz Trzebnickich, frontem w kierunku Wrocławia. W przygotowaniu było zluzowanie oddziałów 6 Armii Radzieckiej na 1 linii, ale do tego nie doszło. 1 kwietnia 1945 roku odbyły się uroczystości świąteczne Wielkiej nocy, msze święte, wspólne obiady, akademie, zebrania i zabawy.
4 kwietnia 1945 roku 2 Armia LWP opuściła Wrocław. Skierowana została na pierwszą linię frontu na Nysie Łużyckiej, luzując 13 Armię Radziecką, co nastąpiło w nocy z 10 na 11 kwietnia 1945 roku. Rozpoznanie pozycji niemieckich było niedokładne i dotyczyło tylko pasa przyfrontowego. O odwodach niewiele wiedziano, a zwłaszcza o ich sile i celach. Jak zwykle u "sojuszników" sierp i młot, prymityw na każdym kroku. Zakończyło się przegrupowanie 2 Armii LWP, trwające od stycznia do 9 kwietnia 1945 roku. Armia przebyła 1000 kilometrów z Lubelszczyzny przez Warszawę, Łódź, Pomorze Zachodnie, Wrocław nad Nysę Łużycka.
Od lipca 1944 do marca 1945 na Wileńszczyźnie NKWD aresztowało 16544 osób w tym 7056 działaczy niepodległościowych.
Litwa
13 kwietnia 1945 roku rano obudziłem się z wrzodem na szyi, zlokalizowanym pod gardłem. Miałem kłopoty z oddychaniem, z przełykaniem było jeszcze gorzej. Do tego miałem dreszcze i gorączkę. "Szkolny lekarz" orzekł, że jest to zapewne jakaś choroba zakaźna i należy mnie odizolować. Natychmiast musiałem sam, na piechotę udać się do śródmieścia ze skierowaniem do szpitala wojskowego. Na moje szczęście oddział zakaźny był pusty, więc nie mogłem się zarazić. Położono mnie do łóżka i czekano co będzie dalej. Wieczorem miałem bardzo silną gorączkę. W samą porę, bo w całej Szkole Piechoty ogłoszono alarm bojowy, wydano ostra amunicję i wśród krzyków kadry i ogólnego pośpiechu nastąpił wymarsz na przedpola Lublina. Zajęto, w istniejących okopach stanowiska jako druga linia obrony przed jakimś dużym oddziałem nieprzyjaciela. Mówiono o desancie niemieckim. Koledzy przesiedzieli w tych okopach dwie doby żywiąc się suchym prowiantem, śpiąc na stojąco w mokrej glinie. Były wiosenne roztopy, popadywało. Było zimno i mokro. Później dopiero okazało się, że była to blokada terenu w celu przechwycenia uciekinierów z obozu internowanych żołnierzy AK, przetrzymywanych przez NKWD - UB w Skrabocianach. Na szczęście do spotkania i strzelaniny nie doszło. AK'owcy uciekli w innym kierunku. Ja jednak miałem lepsze warunki. Też zimno, ale w czystej pościeli, samotny w dużej sali szpitalnej. Obojętny na przemijający czas, chwilami tracąc przytomność, z czego skorzystała obsługa szpitala kradnąc mi zegarek. Uważała widocznie, że dla umarlaka, za którego mnie widocznie uważano jest już zbyteczny. Udało mi się "uciec" przed alarmem. Większość kolegów przeziębiła się w okopach. Niektórzy trafili do szpitala na inny oddział. Dwóch, z mojego plutonu nie powróciła już do końca szkoły.
13 kwietnia 1945 - Leon Światłowicz walcząc w składzie 2 Armii LWP nad Nysą Łużycką był w opałach (może wraz z Jurkiem Wiechertem). 13 kwietnia 1945 roku o 22:00, na całym pasie natarcia 2 Armii LWP przeprowadzono rozpoznanie nieprzyjaciela walką. Zdobyto dwa przyczółki, jeden przez 8 DP i drugi przez 8 DP. Straty własne były stosunkowo duże.
Alianci w rejonie Magdeburga doszli do Łaby.
15 kwiecień 1945; W Wilnie moja rodzina zgłosiła do PUR chęć przesiedlenia się na teren PRL: tata, mama, Irena z dwoma synami Markiem i Andrzejem oraz z teściową.
Wilno
Dokument 249; Zaświadczenie o ewakuacji Józefy Zdanowicz (Niedzińskiej) ; Wilno 15 kwietnia 1945 roku ;
Jednocześnie wraz z nimi, do PUR zgłosiła się rodzina byłego policjanta Wacława Zdanowicza, a z nimi brat Wacława kolejarz Roman.
W Olkienikach na wyjazd do PRL zgłosiła się wdowa po Staszku Jungniklu, koledze szkolnym Zygmunta Zdanowicza, Eleonora z córką Stanisławą, oraz jego brat Tadeusz
Ostatni dowódca OW-AK "Kruk" por. Wincenty Chrząszczewski został aresztowany przez NKWD i wywieziony w głąb ZSRR.
16 kwietnia 1945 roku rozpoczęła się operacja berlińska. 1 Front Białoruski między 300 a 320 przeprowadził przygotowanie artyleryjskie i natarcie przy świetle 143 reflektorów (z Kostkiem Ostrowskim). 1 Front Ukraiński między 615 a 815 przeprowadził przygotowanie artyleryjskie i natarcie bez reflektorów ale z zastosowaniem w niektórych miejscach zasłon dymnych. Leon Swiatłowicz jako zwiadowca artyleryjski 40 pal 9 DP szedł w pierwszej linii. Przez Nysę Łużycką przeszedł ok. 815 godz., jak tylko zakończyła się nawała ogniowa. Walki 2 Armii LWP na Łużycach trwały do 29 kwietnia 1945, zginął Jurek Wiechert.
16 kwiecień 1945; Obóz pracy przymusowej w Odlewni Stali w Lipsku w którym przebywał Konrad Przyrowski, został w nocy z 16 na 17 kwietnia 1945 roku ewakuowany wśród burzy i ostrzału artyleryjskiego, przez SS'manów. Korzystając z zamieszania i panujących ciemności Konrad zdołał wraz z kilkoma kolegami uciec i skryć się w gruzach za mostem na rzece Elsterze, nieopodal miejsca śmierci księcia Józefa Poniatowskiego. Niemcy zamordowali, paląc żywcem około 300 Polaków, więźniów z tego obozu.
17 kwietnia 1945 roku Konrad Przyrowski wraz z kolegami uciekinierami zgłosili się do armii amerykańskiej. Zostali przewiezieni do 2 Korpusu Polskiego generała Andersa we Włoszech. Konrad Przyrowski został później przydzielony do Oddziału Specjalnego Ekspozytury Informacyjnej.
Magdeburg
Lipsk
19 kwietnia 1945 roku nastąpiło przeciwuderzenie niemieckie w rejonie Zgorzelca w kierunku na Spremberg, wbijające się klinem między 5 Armię Radziecką a 2 Armię LWP i rozerwało front i spowodowało duże straty wśród aliantów. 9 DP z 40 pal w składzie której walczył Leon Światłowicz zdobyła miasto Pulsnitz, na płd. od Mitlbach - 20 km od Drezna. W nocy, na rozkaz dowódcy 2 Armii LWP dywizja przeszła do obrony Drezna.
Drezno
W rozwiniętych nad Nysą Łużycką szpitalach 2 Armii LWP umieszczono ponad 3000 rannych, czyli cztery razy więcej niż przewidywano. W głębi kraju, w tym w Lublinie również opróżniano wszystkie szpitale z lekko chorych, szykując je dla rannych z frontu. Jak na razie, mojego oddziału zakaźnego nie ruszano. Nadal leżałem z dużą gorączką. Do towarzystwa, jednak w dalekiej odległości od Lublina, bo w obozie specjalnym nr 240 NKWD w Magdalence zachorował Józek Krzywiec. Widocznie lepiej zachorować niż wojować lub pracować.
Lublin
20 kwietnia 1945; W Wilnie tato Maurycy Zdanowicz zwolnił się z pracy buchaltera na Wydziale Sanitarnym Zarządu Litewskich Kolei. Rodzina zaczęła się pakować. 20 kwietnia 1945 roku zapakowała się do krytego wagonu towarowego w pociągu repatriacyjnym. Większość mebli pozostała. Nie zdążyli sprzedać. Na rynku była zbyt duża konkurencja. Jednocześnie wyjeżdżało bardzo dużo rodzin. Jechali przez trzy doby, do 23 kwietnia 1945 roku.
Wilno
1 Front Białoruski wdarł się na płn i płn-wsch przedmieścia Berlina (bez Kostka Ostrowskiego, gdyż on walczył na kierunku Łaby).
21 kwietnia 1945 roku we Włoszech 2 Korpus Polski generała Władysława Andersa zdobył Bolonię. Konrad Przyrowski jeszcze nie dotarł do Włoch. Był w drodze z Niemiec.
Berlin
Bolonia
23 kwietnia 1945 roku pociągiem repatriacyjnym z Wilna wyjechała do PRL'u Józefa i Maurycy Zdanowiczowie wraz z Ireną Brokowską (Zdanowicz). Po kilkugodzinnym postoju w Białymstoku, podczas którego odwiedzili Helę Rewkowską (Niedzińską), od której uzyskali mój adres, dotarłi do Piotrkowa Trybunalskiego. Była to końcowa stacja. Rodzina zamieszkała przy ulicy Sienkiewicza 7. Irena Brokowska (Zdanoiwcz) dostała pracę nauczycielki matematyki w miejscowym gimnazjum żeńskim. Tato, Maurycy Zdanowicz, 62 lata, miał jeszcze trzy lata do emerytury więc pojechał do pracy do Łodzi. Rozpoczął tam pracę 12 maja 1945 roku, na Wydziale Sanitarnym DOKP. Zaczął szukać mieszkania w Łodzi.
Piotrków Trybunalski
Z wrzodem na szyi już raz miałem do czynienia, dość jednak dawno bo w sierpniu 1922 roku. Wtedy przestraszyłem się księdza podczas chrztu. Teraz też musiałem się czegoś przestraszyć, a może czymś wzruszyć. Może wyczułem, że rodzina jest już w PRL. Wrzód sam pękł i gorączka momentalnie opadła. Ze względu na duży napływ rannych z frontu, zwolniono mnie ze szpitala, chociaż nadal byłem mocno osłabiony. Do koszar ledwie doszedłem. Musiałem po drodze często odpoczywać. Nazajutrz wstałem na normalne zajęcia, gdyż zbliżał się planowany koniec kursu.
Lublin

27 kwietnia 1945: Pod naciskiem Niemców, od strony Drezna, 9 DP (Leon Światłowicz) zaczęła wycofywać się w kierunku północnym. 27 kwietnia 1945 roku, dywizja znalazła się w okrążeniu w rejonie Stiebnitz, Zchornitz. Przebiła się na wschód, potem znów ruszyła na północ. 28 znowu znalazła się w okrążeniu w rejonie Sollschwitz, Kothen, Saalan. Ponownie przebiła się w kierunku Konigswartha, stoczyła bardzo ciężkie i krwawe walki w rejonie Kuchau w tzw. "Dolinie Śmierci" (ok. 25% strat) koło Wittichenau. Działo się to wszystko przed frontem 14 Dywizji Piechoty gwardii radzieckiej, z którą nie można się było połączyć. Leon Światłowicz przeżył bardzo ciężkie dni. 29 kwietnia 1945 roku, 2 Armia LWP przeszła do obrony okrągłej na płd. od Konigswartha. Wykopano transzeje o pełnym profilu i rowy łączące. Utworzono zawały na przesiekach leśnych oraz założono pola minowe. Wykopano ziemianki i stanowiska ogniowe artylerii. Założono maskowanie. Zbudowano również pozorne rejony obronne z makietami czołgów. Zreorganizowano mocno wykrwawione po "krwawej łaźni" oddziały. W walkach tych było wiele słabości w systemie dowodzenia, organizacji, rozpoznania i wykorzystania artylerii. Większość kadry armii polskiej stanowili frontowi oficerowie radzieccy. W ich działaniu przeważała metoda "sierpa i młota". Byli to niedouczeni politykierzy uczniowie "przodującej" doktryny i techniki wojennej. Bardzo duże straty wśród polskich oficerów młodszych i dowódców plutonów mieli uzupełnić absolwenci naszego kursu. Po wojnie, w Zgorzelcu został zorganizowany zbiorowy cmentarz 2 Armii LWP na którym spoczywa m.in. ppor. Jerzy Wiechert.
Drezno
Zgorzelec
28 kwietnia 1945 roku we Włoszech partyzanci złapali Mussoliniego i powiesili go nogami do góry. Jeden z ludobójców został załatwiony.
29 kwietnia 1945 roku drugi z ludobójców, Hitler zawarł ślub z Ewą Braun. 30 kwietnia oboje popełnili samobójstwo i zostali spaleni. Trzeci z ludobójców, Stalin trzymał się mocno i triumfował jako zdobywca Berlina oraz z powodu ogarnięcia Polski swoim parasolem.
Berlin