Wilno
Wilno
Soleczniki
3 maja 1944 roku święto narodowe 3 Brygada Partyzancka "Szczerbca" obchodziła uroczyście w Turgielach koło Solecznik, stolicy "Polskiej Rzeczpospolitej Turgielskiej". Było uroczyste nabożeństwo, defilada wojskowa. Grała orkiestra b. 85 pp Strzelców Grodzieńskich z Nowej Wilejki - 16 osób oraz kapelmistrz. Wieczorem odbyło się wzorowane na przedwojennym harcerskim ognisko partyzanckie. W Brygadzie było wielu harcerzy, m.in. "Dżumba", "Bobrowicz", "Szczaw".
Nazajutrz rano ogłoszono alarm. Z marszu rozgromiono batalion Plechawicziusów, który idąc przeciw partyzantom polskim w Turgielach, po drodze napadł na wieś Pawłów, mordował mieszkańców, grabił. Żołnierze Plechwicziusa mieli mundury niemieckie a na lewych rękawach przyczepione tarcze w litewskich kolorach narodowych (żółto - zielono - czerwonych). Niektóre ich oddziały "oczyszczały" Litwę z Żydów jako plutony egzekucyjne.
Zdjęcia Polskiej Rzeczpospolitej Turgielskiej
Prokurator 3 Brygady Partyzanckiej "Szczerbca", "Kurat", postawił przed sądem polowym dwóch partyzantów. "Burza" miał charakter Kmicica, nawet sadysty. Bił ludzi, cywilów i należących do siatki konspiracyjnej. Po pijanemu strzelał do makatek i zegarów. Swoim kochankom oddawał mienie zdobyte przez Brygadę, np. krowę. Na własny rachunek robił rekwizycje. "Ryś" w czasie pobytu w Mińsku szantażował Żydów. Żądał od nich złota. Znaleziono u niego złote monety. Brał czynny udział w wyczynach "Burzy". Ponieważ dla każdego z nich łączny wyrok wynosił powyżej 5 lat więzienia, w warunkach polowych dostali karę śmierci. Zostali rozstrzelani. Później okazało się, że byli niewinni. Prokurator "Kurat" ich usunął, gdyż wpadli na trop jego szpiegostwa, które ostatecznie wyszło na jaw 16 lipca 1944 roku
Miasteczko Dziewieniszki zaostało zdobyte na stałe przez VI Batalion 77 pp ON-AK "Pola". Dowódca OW-AK Aleksander Krzyżanowski "Wilk" przeniósł tam swoją kwaterę z Wilna i zorganizował sztab polowy OW-AK.
3 Brygada Partyzancka "Szczerbca" liczyła już 800 żołnierzy - 3 pełne kompanie: 1-sza "Burego", 2-ga Wiktora Jagody "Brzozy" z "Dżumbą" jako dowódcą 1-go plutonu i 3-cia "Joego".
W Wilnie, dwie harcerki, siostry Jagoda i Halina, przewiozły zagrożony arsenalik na nową melinę w wózku dziecinnym, pod bielizną do maglowania. Na obstawie był "Bobrowicz" i "Szczaw".
W końcu maja, po alarmie bojowym, zebrali się na cmentarzu na Nowej Rossie i na wzgórzu Lipówka. Odprowadzały ich druhny w celu upozorowania towarzyskiego spaceru. Pomogły też w transporcie broni. Za szosą oszomańską, w lasku o godzinie 1000 zebrało się ich 30-tu. Mieli ze sobą trzy pistolety, 3 granaty i parę bagnetów. Poszli do 3 Brygady Partyzanckiej "Szczerbca".
Partyzanci OW-AK zamknęli zupełnie dla Niemców szosę Wilno - Werenowo - Lida, oraz poważnie zagrozili szosie Wilno - Grodno.
13 maja 1944 roku brygady partyzanckie, pod bezpośrednim dowództwem "Wilka", uderzyły na garnizony Plechawicziusów. 3 Brygada Partyzancka "Szczerbca" jako najliczniejsza otoczyła Murowaną Oszumianę z trzech stron. Z czwartej strony atakowała 8 Brygada Partyzancka Oszumańska - "Tura". Na Tołminowo uderzyła 13 Brygada Partyzancka Oszumańska "Nietoperza". Od strony garnizonu niemieckiego w Oszumanie zabezpieczały 9 Brygada Partyzancka i 12 Brygada Partyzancka. Podczas akcji zginęło 11 partyzantów, około 25-ciu zostało rannych, w tym por. "Szczerbiec". Litwini stracili ok. 100 zabitych i 200 rannych. Do niewolo dostało się 650 jeńców, w tym wszyscy oficerowie, za wyjątkiem dowódcy pułku, który popełnił samobójstwo. Zdobyto 4 CKM'y, 20 RKM'ów, kilka granatników, kilkanaście pistoletów maszynowych, parę setem karabinów, masę granatów i amunicji oraz dużo innego sprzętu wojskowego. Rozpoznano 14 oficerów litewskich, znajomych partyzantów. Oddzielono ich a pozostałych jeńców rozebrano z mundurów i butów. W kalesonach odcięto guziki, tak, że ręce mieli zajęte. Oddział kawalerii odprowadził jeńców kolumną marszową do rogatek Wilna i pogonił ulicą Beliny w kierunku Ostrej Bramy.
Czternastu pozostawionych oficerów zaproszono na ognisko partyzanckie, spisano ich dokładne dane personalne, zaprzysiężono i ostrzeżono, że w przypadku zdrady i represjonowania rodzin przebywających w zgrupowaniu partyzantów mogą spodziewać się szybkiego i skutecznego odwetu. Puszczono ich wolno do domów. Żaden nie zdradził. Niemcy zlikwidowali wkrótce cały tworzący się jeszcze Ochotniczy Legion Litewskich Nacjonalistów. Żołnierzy wywieziono do Niemiec na przymusowe roboty a ich dowódcę gen. Plechavicziusa internowali do końca wojny.
16 maja 1944 roku koło Nieświeża, w swoim gospodarstwie rolnym zmarł po długiej i ciężkiej chorobie ojciec Leona Światłowicza.
W dniach od 11 do 18 maja 1944 roku, po ciężkich i krwawych walkach 2 Korpus Polski gen. Władysława Andersa zdobyła Monte Cassino. W walkach brał udział mój przyszły teść Jan Kijanka. Miał wówczas 51 lat, był podoficerem - kierowcą.
Po krótkim odpoczynku grupa żołnierzy w skład której wszedł Jan Kijanka, została wyznaczona do konwojowania jeńców niemieckich i włoskich, których okrętami miano przewieźć z Włoch do USA. W drodze, już na Atlantyku, okręt z jeńcami został storpedowany przez niemiecką łódź podwodną. (Podobne przeżycia opisał P.Bartoszewicz w Monografii P.S.T, [Rozdział 263], na str. 155 - wspomnienie 19. "Po kilkunastu godzinach utrzymywania się na wodzie, przy pomocy pasów bezpieczeństwa i specjalnego płynu przeciw rekinom żołnierze zostali wyłowieni z wody przez okręt angielski, który ich zawiózł do Wielkiej Brytanii. Tam zostali umieszczeni w polskim szpitalu wojskowym w Londynie").
Pod Moskwą, w willi "Barwicha", należącej wówczas do ZPP, zakwaterowana została delegacja KRN z Warszawy, która przyjechała po dyspozycje i rozkazy Józefa Stalina. Nadszedł bowiem czas czerwonej Targowicy.
Od 24 maja do 1 czerwca 1944 roku, pod Równem, w specjalnym obozie radzieckiego wywiadu szkolona była 56-osobowa grupa "pułkownika" Satanowskiego. W tej grupie był m.in. Piotr Zalewski, mój przyszły wojskowy kolega z Gliwic. Szkolenie obejmowało sabotaż, dywersję, szpiegostwo, język rosyjski i niemiecki, skoki spadochronowe i obsługę krótkofalówek.
26 maja 1944 roku KG-AK w Warszawie wydała rozkaz nr 966/I podporządkowujący Okręg Nowogródzki ppłk Aleksandrowi Krzyżanowskiemu "Wilkowi". Został on dowódcą OWN-AK, Lubosław Krzeszowski "Ludwik" został dowódcą OW-AK i "Poleszuk" dowódcą ON-AK na miejsce odwołanego 12 czerwca 1944 roku "Prawdzica".
Maurycy Julian Zdanowicz nadal nosił mleko, teraz dla obu swoich wnuków. Marek miał 2 lata i 9 miesięcy a Andrzej 1,5 miesiąca. Ich ojciec Zbigniew Brokowski nadal przebywał w Parweniszkach.
1944.05.24 ; Zaświadczenie Maurycego Zdanowicza z pracy w języku litewskim oraz niemieckim.
Po zdobyciu Monte Cassino 2 Korpus został rozlokowany w kilku miejscach Młoch. Grupa w której był Jan Kijanka została rozlokowana koło miejscowości Porto Recanti pod Loreto nad Adriatykiem.
Jan Kijanka pod Loreto
1944.08.13 ; Grupa żołnierzy 2 Korpusu wraz z Janem Kijanką, otrzymała zaproszenie i brała udział w audiencji w Rzymie u ówczesnego ojca świętego Piusa XII. Poniżej pamiątka po tej wizycie.
Jan Kijanka pod Loreto
Jan Kijanka w Rzymie
W Wilnie zakończono egzaminami podchorążówkę Szarych Szeregów. Między innymi uroczystą przysięgę złożył Witek Czarnecki. Na stole rozesłany był biało - czerwony sztandar, a na nim krzyż i rewolwer.