Wilno
12 kwietnia 1943 roku propaganda niemiecka powiadomiła oficjalnie o odkryciu grobów katyńskich, oskarżając ZSRR o wymordowanie polskich oficerów.
Wileńska "gadzinówka" (gazeta w języku polskim wydawana przez Niemców) ogłosiła listę oficerów polskich wymordowanych w Katyniu.
W tym samym czasie zakończył się "urlop chorobowy" Zygmunta Zdanowicza. Jego relacja "...rana nadal nie chciała się zagoić, przy mojej ciężkiej współpracy. Lekarz nadal dawał zwolnienia od pracy fizycznej. Administracja litewska w końcu zdenerwowała się i posłała mnie do pracy umysłowej w warsztatach wagonowych tzw. Poleskie Depo. Zostałem technikiem wagonowym przyjmującym wagony do naprawy i wypisującym zlecenia na warsztat ze skalkulowaną wyceną. Po niemiecku nazywałem się arbaitsaufnahmer. Naczelnikiem był Niemiec Jaretzki, jego zastępcą Litwin Wysockis, a kierownikiem całej pracy warsztatu Polak Władysław Tymul. Jego zastępcą, majstrem był Władek Rudziński, drugim Ludek Gedryś i trzecim Kostek Piszczak", (koledzy Zygmunta ze szkoły średniej).
Ludek Gedryś był członkiem plutonu "Zarzecze", ale w innej piątce niż ja i nic o sobie nie wiedzieliśmy. O fakcie tym dowiedziałem się dopiero po wojnie od Wacka Skarżyńskiego.
Kostek Piszczak zaproponował mi wstąpienie do oddziału komunistycznego Z.W.Cz, naturalnie odmówiłem.
Nowa praca była lekka, czysta i na jedną zmianę. Wreszcie miałem unormowany tryb życia, o ile w tamtych czasach można było mówić o normalności.
Na liścia było wielu Wilnian. Zaczęła krążyć plotka, iż jedna w Wilnianek znalazła na tej liście nazwisko swego męża z którym korespondowała, wysyłając listy do Oflagu, którego adres był na terenie Niemiec. Poszła do Gestapo po wyjaśnienie. Została natychmiast aresztowana i wywieziona gdzieś z całą rodziną. Większość znajomych twierdziła iż jest to bardzo możliwe. Obie strony były zdolne do dokonania tych morderstw, z tym że Niemcy stosowali rozwiązania techniczne. W Oświęcimiu cztery komory gazowe osiągnęły "wydajność" 8000 ludzi / na dobę. W Katyniu, Rosjanie potrzebowali na to miesiąca czasu.
15 kwietnia 1943 roku radio moskiewskie nazwało komunikat kłamstwem i oszczerstwem: "... właśnie w pobliżu Gniezdowa dokonano odkrycia historycznych gniezdowajskich grobowców o czym oszuści przemilczeli...". Nazajutrz to samo podało Sowieckie Biuro Informacyjne w Moskwie. Naczelny Wódz generał Władysław Sikorski zwrócił się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Józef Stalin skorzystał z pretekstu i zerwał stosunki dyplomatyczne z Rządem Polskim, na co zresztą od dawna miał ochotę. Skompletował już u siebie nowy "rząd polski" i L.W.P., chociaż oficjalnie nadal temu zaprzeczał.
Oficjalny komunikat Międzynarodowego Czerwonego Krzyża (1943.04.28 - 1943.04.30) potwierdził oświadczenie niemieckie. ZSRR zamienił więc jedną wersję kłamstwa na drugą. Twierdził teraz, że w Katyniu są zwłoki oficerów internowanych przez ZSRR. Zostali oni w toku działań wojennych zagarnięci przez Niemców i rozstrzelani. Dopiero po 50 latach Rosja, (jako spadkobierca ZSRR) oficjalnie przyznała się do wymordowania oficerów. Zaczęto szukać dokumentów i winnych.
Oddział partyzancki im. Tadeusza Kościuszki działał w rejonie na wschód od Kamienia Koszyrskiego. Na rozkaz generała Saburowa, dowódca oddziału i jego zastępca, małżeństwo Satanowscy zostali z lotniska polowego przetransportowani do Moskwy na przeszkolenie (od 1 maja do 4 września 1943).
Kamień Koszyrski - miasto na Ukrainie i stolica rejonu w obwodzie wołyńskim. 11,1 tys. mieszkańców. W latach 1921-1939 stolica powiatu koszyrskiego w województwie poleskim.
Kamień
Koszyrski
W Oświęcimiu, szczęśliwie nie w obozie zagłady, zamieszkiwała przez pewien czas pierwsza żona wujka Rewkowskiego, Wiktoria z Trepków Rewkowska.
Oświęcim
Wiktoria z Trepków Rewkowska
Legitymacja Maurycego Zdanowicza
8 maja 1943 roku w Sielcach nad Oką, ZSRR, powstała 1-sza Dywizja Pancerna im. Tadeusza Kościuszki pod dowództwem płk Zygmunta Berlinga. Jego zastępcą ds. politycznych został płk
Włodzimierz Sokorski. Byli oni uzależnieni od Józefa Stalina przez Związek Patriotów Polskich którego przewodniczącą była Wanda Wasilewska. W praktyce Z.P.P. był rządzony przez dr Julię Bristigerową, zwaną Luną z aparatu wykonawczego Z.P.P., żydówką należącą do Komitetu Organizacyjnego Żydów Polskich w ZSRR przy Zarządzie Głownym Z.P.P. Komitet ten podlegał Syjonistycznej Amerykańskiej i Światowej Federacji Żydów Polskich w USA, na której czele stał dr Jocek Tennenbaum. Po wojnie "Luna" była dyrektorem departamentu politycznego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i sekretarzem P.O.P. - PPR w Komitecie ds. Bezpieczeństwa. Była najbliższym, polakożerczym współpracownikiem osławionego Bermana. Wszystko było tajne i poufne wobec Polaków z Z.P.P., Zygmunta Berlinga, Włodzimierza Sokorskiego, Andrzeja Witosa, ks. Wilhelma Franciszka Kubszy i innych. Na 100 przewodniczących terenowych kół ZPP tylko nieliczni byli Polakami, a wśród nich płk Władysław Putrament, ojciec Jerzego, "naszego działacza" i literata. Do ZPP należeli również przeciwnicy utworzenia na terenie ZSRR L.W.P. jak: Alfred Lampe, osławiony Jakub Berman, Hilary Minc, Edward Ochab, Roman Zambrowski, Wiktor Grosz, "kat" Stanisław Radkiewicz, Irena Grosz, Marian Naszkowski, Klara Naszkowska, Zygmunt Modzelewski (czyli Fischer ojczym Karola Modzelewskiego), Mieczysław Mietkowski, Eugeniusz Szyr, Bronisława Maudelbaum - Skrzeszewska, Stefan Staszewski, Leon Stasiak (czyli Lejzor), Stefan Wierbłowski, Bolesław Drobner, Antoni Alster, Anna Fejgin, Jerzy Borejsza, Julia Bristringerowa "Luna", Eda Warfel, Mieczysław Węgrowski, Stanisław Zawadzki, Ozjasz Schechter (ojciec redaktora "Gazety Wyborczej" i posła Adama Michnika ), Wilhelm Billing, Teresa Brande, Juliusz Burgin, Adam Bromberg, Leszek Krzemień, Anatol Fejgin, Witold Konopka, Paweł Hofman, Romana Granas, Michał Rossner, Zygmunt Okręt, Julian Finkielnstein, Julian Kole, Henryk Holland, Rubinstein, Róża Grunbaum - Ochabowa, Brusowie, Bachowie, Woroszylscy i wielu innych "patriotów". Nazwiska wielu z nich są nam dobrze znane, nawet za bardzo dobrze. Zdecydował Józef Stalin. Już wkrótce ta banda upiorów zaleje P.R.L. Trzecia okupacja.

W czerwcu 1943 roku w Warszawie Gestapo aresztowało Komendanta Głównego AK gen. Stefana Grota-Roweckiego. Nowym został gen. Tadeusz Komorowski "Bór" (hrabia). Prawie jednocześnie w Gibraltarze w tajemniczych, do dzisiaj nie wyjaśnionych okolicznościach ginie w katastrofie lotniczej Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski. Nowym Naczelnym Wodzem zostaje gen.

Kazimierz Sosnkowski. Tu też chyba zdecydował Józef Stalin, prawdopodobnie razem z Anglikami. Sierp (i Młot) nadal ścina konsekwentnie najwybitniejsze postacie wśród Polaków, po to żeby zrobić miejsce dla miernot, kolaborantów, zdrajców i szpiegów NKWD. USA i Wielka Brytania: "... Nie biorą oni na siebie żadnej odpowiedzialności za przygotowanie do zbrojnego powstania AK i za przyszłe jej działanie, ponieważ terytorium Polski nie znajduje się w ich zasięgu i kompetencji strategicznej, a ZSRR" - już wtedy alianci sprzedali Polskę Stalinowi, a ten konsekwentnie przygotował się do jej "zagospodarowania". Do organizowania Wojska Polskiego skierował m.in. komendanta Kijowskiej Szkoły Wojskowej gen. Karola Świerczewskiego, d-cę korpusu gen. Stanisława Popławskiego, d-cę pułku płk Aleksandra Waszkiewicza (przyszłego dowódcę 5DP 2A LWP) i wielu innych. Natomiast dalej aresztował, deportował Polaków z partyzantki i konspiracji, oraz planował gehennę dla całej AK. Przede wszystkim przygotował kadry nowej Polski całkowicie podporządkowane sobie. Polskich komunistów, którzy przeżyli rozstrzeliwanie członków przedwojennego KPP mianował od razu na stopnie wyższych oficerów i generałów, m.in. "generał" Aleksander Zawadzki został d-cą wywiadu wojskowego L.W.P. w ZSRR. Naturalnie podlegał on bezpośrednio Sztabowi Partyzanckiemu Armii Radzieckiej, a ten NKWD. "Generał" Marian Spychalski został Szefem Sztabu L.W.P. itd. To się w głowie nie mieści !!! (Zygmunt Zdanowicz)
Warszawa
Kraków
W Krakowie Janina Kijanka (Zdanowicz), otrzymała na prezent imieninowy, od współlokatorów, państwa Glogierów - album fotograficzny.
Kazimiera Glogierowa
Stanisław Glogier
Marian Herbutowski, gość państwa Glogierów z Gdyni.