Wilno
Kraków
Wilno
5 stycznia 1943 roku w Wilnie miało miejsce pierwsze nocne bombardowanie dworca kolejowego i warsztatów mechanicznych. Miałem wtedy nocną zmianę. Zwolniono nas do domów. Uciekałem ul. Piłsudskiego. Była noc, godzina policyjna. Było jasno od świec spuszczanych z bombardujących samolotów na spadochronikach. Pusto, nikogo na ulicach. Tylko ja jeden biegłem ulicą a za mną nadlatujący, pikujący samolot i gwizd bomby. Wtuliłem się między kamienie rynsztoka, na szczęście suchego i głębokiego, bez śniegu. Odłamki przeleciały tuż nade mną. Bomba, a raczej bombka małego kalibru wybuchła w odległości około 50 m. Wyglądał na to, że to specjalnie we mnie celował pilot "przyjaciół", cholera sojusznik. Był to już trzeci zamach Armii Zd-radzieckiej na moje życie. Pierwszy raz z Parku Zakręt 18 września 1939 roku strzelali za wysoko, drugi raz, 15 sierpnia 1942 roku na trasie Dno - Psków partyzancka mina pomyliła się o trzy wagony (Rozdział 102), a teraz bombka o 50 m. Wyraźna wzajemna antypatia a nawet wrogość.

W Druskienikach, jako zakładniczki zostały rozstrzelane przez Niemców, żona Zenona Niedzinskiego, Anna z Surowców, 49 lat, oraz ich córka Irena, 20 lat.
W tym samym czasie, ich syn Mieczysław, 21 lat zginął w lasach grodzieńskich jako partyzant AK.
Między rzekami Prypeć, Uborć i Słowieczna powstało "Zagłębie partyzanckie", Radziecka 37-a Jelska Brygada Partyzancka. W jej składzie byli i Polacy z Wołynia, którzy przeszli do Polskiej Brygady Partyzanckiej "Jeszcze Polska nie zginęła" Roberta Satanowskiego.
Na razie oddział im. Tadeusza Kościuszki pod dowództwem Roberta Satanowskiego i jego żony został podporządkowany radzieckiemu Zgrupowaniu

Partyzanckiemu Żytomierskiemu generała A.Saburowa. Przydzielono mu komisarza radzieckiego Aleksandra Bobkowa, jako łącznika ze sztabem.
Płk Włodzimierz Sokorski zwolniony z więzienia NKWD, został zastępcą ds. politycznych płk Zygmunta Berlinga. Przeciwnikami utworzenia LWP w ZSRR byli m.in.: Alfred Lampe, Jakub Berman i spółka, oraz Wiaczesław Mołotow, Malenkow, Kaganowicz i inni. Chcieli oni wnieść rewolucję do Polski na bagnetach Armii Zd-radzieckiej, otwarcie siłą, jak w 1920 roku Tuchaczewski. Teraz Józef Stalin był jednak ostrożniejszy. Wolał zastosować kamuflaż. Zezwolił w nowo tworzonym LWP na etat kapelana, modlitwy, msze święte, narodowe mundury, rogatywki i kilku oficerów zawodowych WP jako dowódców (pod ścisłym nadzorem NKWD).
Skończyła się blokada Leningradu (St.Petersburg). 2 lutego 1943 roku poddał się Stalingrad. Wśród Niemców żałoba. Byłem wówczas wtedy na dworcu osobowym. Zobaczyłem na peronie dwuszereg kolejarzy niemieckich. Ich komendant wydał rozkaz "w tył zwrot" i do tych tyłków odczytał komunikat Oberkomando. Teraz to już z górki.
W Oflagu II c Woldenberg (Dobiegniew), Niemcy dopuścili się zbrodni na jeńcach, łamiąc przepisy konwencji genewskiej. Z broni maszynowej, z wieży strażniczej, niespodziewanie, w biały dzień zostali zastrzeleni: mjr Płanety i ppor. Jędrzejewski, Około 12-tu oficerów Gestapo wywiozło z obozu za działalność konspiracyjną. Podejrzewa się, iż oficerowi ci zostali wywiezieni do Katynia i zamordowani na konto NKWD. W Wilnie był przypadek znalezienia nazwiska jeńca z Oflagu na listach ofiar Katynia.

Od 15 marca do 12 kwietnia 1943 roku, prawie cały miesiąc, Zygmunt Zdanowicz przebył na zwolnieniu lekarskim, dzisiejsze L-4, powypadkowym. Podczas mocowania panewki parowozowej na wytłaczarce, maszyna sama się włączyła (Rozdział 98), nóż obrabiarki zaczął wirować i porwał mu mięsień, środkowego palca lewej ręki. Była to jedyna rana czasu wojny jaką otrzymał. Ścisnął lewą dłoń i pobiegł do lekarza. Ten nawet nie popatrzył, nie kazał dłoni otwierać, tylko całą dłoń, utytłaną smarem i brudem zalał wodą utlenioną i zawinął bandażem. Dopiero po paru dniach zrobił właściwy opatrunek. Zwolnienie z pracy wciąż przedłużał, Zygmunt miał więc więcej czasu dla siebie. Nastąpiło ożywienie stosunków towarzyskich i "służbowych". Byłem u Józka Krzywca, Genka Morozewicza, Staszka Ciundziewickiego, Kazika Skawińskiego, Leszka Skarżyńskiego i Wacka Skarżyńskiego.
Syn Józefa Krzywca
Żona Józka z synem oraz Józefą oraz Maurycym Zdanowiczami - Wilno 1943 rok.
Odprowadziłem Leszka z żoną do centrum miasta. Tam się rozstaliśmy, nie wiedząc że na zawsze. Zginął po paru dniach podczas strzelaniny z Gestapo w obronie lokalu AK przy ulicy Niemieckiej. Wspaniały kolega, szczery, niezawodny przyjaciel (nie tylko mój).
Wacek Skarżyński skorzystał z okazji i zatrudnił mnie do przerysowywania tuszem na kalce planu miasta Wilna w celu jego powielenia na wyświetlarce. Ksero jeszcze u nas nie było. Bardzo się przy tym napociłem. Ręce odwykły już od rysunku i to tak drobnego. Oczy też się porządnie namęczyły. Po ukończeniu pracy musiałem je podkurować.
Zygmunt Zdanowicz
W Krakowie, w mieszkaniu Jasi nastąpiła zmiana współlokatorów. Dotychczasowi lokatorzy Antonina i Stanisław Wodwudowie wyjechali. Natomiast na ich miejscu zamieszkali państwo Glogierowie. Trochę później urodziła im się córeczka Jagoda.
Antonina Wodwood
Stanisław Wodwood
Zygmunt Zdanowicz otrzymał list od kolegi szkolnego Mariana Truszkowskiego z Hamburga wraz z fotografią;
Marian Truszkowski
Jagoda Glogier
Koleżanka Janiny Kijanki (Zdanowicz), Elzbieta
Siostry Janina i Józefa Kijankówny
Józefa Kijankówa i Stanisław Glogier
Siostry Janina i Józefa Kijankówny z matką Pauliną z Goryckich
Józefa Kijanka (Badowska)
Józefa Kijanka (Badowska)
Helena Nalepińska (Gorycka)
Helena Nalepińska (Gorycka)
Helena Nalepińska (Gorycka)
Józefa Kijanka (Badowska) w Zakopanem
Janina Kijanka (Zdanowicz)
Przyszedł do mnie Leszek Skarżyński z żoną Halinką, obejrzeć buty żołnierskie, o których mu opowiadałem. Podobały mu się. Wziął je, nie pamiętam czy odkupił, czy tylko pożyczył. Należał do grupy specjalnej OW-AK, utrzymującej łączność samochodową z KG-AK w Warszawie. Kurierzy kursowali przez dwie granice. Między Generalnymi Komisariatami Litwy, Białorusi, oraz między Generalnym Komisariatem Białorusi i Generalną Gubernią. Obie te granice strzeżone były przez specjalne oddziały straży granicznej.
Józef Krzywiec z żoną