



Jurek Wiechert nawiązał kontakt z grupą SZP w Wilnie i tajne PW-PST zostało wcielone w jej szeregi. Została w tej sprawie zorganizowana narada z udziałem szefów wydziałowych w której uczestniczyli: Marian Truszkowski - Wydział Budowlany, Zygmunt Zdanowicz - Wydział Mechaniczny oraz Jurek Wiechert - Wydział Elektryczny. Spotkaliśmy się w mieszkaniu członkini SZP "Jadzi" na ulicy Jakuba Jasińskiego, między ulicami Sierakowskiego i Stromą. Na początku narady, na chwilę przyszedł Wiesiek Brodowicz, w jakiejś sprawie do Jurka Wiecherta. Zamienili kilka zdań i wyszedł. Całe nasze PW-PST zostaje rozwiązane, i wydziałami przydzielone do różnych plutonów kompanii kadrowej SZP, której dowódcą był por. "Czerniecki". Wydział Mechaniczny został przydzielony do plutonu Witka Czarneckiego, mieszkającego na ulicy Sierakowskiego, róg Piekiełka. Zgodnie z planem stawiłem się u niego nazajutrz. Oprócz niego obecnych było jeszcze trzech chłopców, naszych rówieśników wyglądających na uczniów. Wzajemnie się nie przedstawiliśmy, tylko osobno Witkowi Czarneckiemu. Okazało się, że zostaliśmy drużynowymi w jego plutonie. Zaczęło się od przybrania pseudonimów. Witek Czarnecki został Kadetem, pozostałych pseudonimów drużynowych nie pamiętam. Dla ułatwienia decyzji "Kadet" zaproponował mi wybór pseudonimu, nazwiska ze spisu uczniów Szkoły Kadetów. Wybrałem pseudonim "Zapała" (pierwsze nazwisko na literę Z). Teraz wszedł dowódca kompanii w mundurze porucznika WP. Nosił tez pseudonim, którym się przedstawił "Czarnecki". Zorientował nas w sytuacji organizacyjnej, niezbędnej dla naszego szczebla i odebrał od nas przysięgę wojskową. Gdy wyszedł, "Kadet" na planie Wilna zaznaczył krzyżykami mieszkania członków naszych drużyn. Były rozrzucone po całym mieście. Postanowił opracować plan reorganizacji naszych drużyn, abyśmy byli bardziej zwarci terenowo. Było to konieczne w celach alarmowych. Jak na razie mamy prowadzić drużynami, a raczej sekcjami w drużynach, szkolenie z regulaminów z zakresu podchorążówki piechoty, ze szczególnym zwróceniem uwagi na walki w mieście i w lesie. Dostałem od niego jakiś regulamin. Razem z tymi co już mieliśmy na Wydziale Mechanicznym, był to już czwarty. Zacząłem się zastanawiać nad metodą i organizacją szkolenia drużyny do której automatycznie weszli członkowie tajnego PW-PST naszego wydziału (jak w dniu 2 października 1939 roku)
10 grudnia 1939 roku powrócił z więzienia do szkoły Wicek Piszcz, aresztowany razem z innymi kolegami podczas manifestacji na Rossie
Na dowódcę ZWZ został wyznaczony przez Naczelnego Wodza generał Kazimierz Sosnkowski, przebywający wówczas we Francji.
W Niemczech został opracowany pod kierunkiem SS Standartenführera Hansa Ehlicha z Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, pod bezpośrednim kierownictwem Reichsführera SS Heinricha Himmlera, Generalny Plan Wschodni. Generalplan Ost oznaczał zniemczenie wielkich obszarów Europy położonych na wschód od granic III Rzeszy, przez wysiedlenie lub wyniszczenie narodów tam mieszkających i osiedlenie na ich miejscu Niemców. Wschodnia granica tego obszaru miała przebiegać od jeziora Ładoga do Morza Czarnego. Przeznaczony do zniemczenia obszar Europy obejmował tereny Polski, Czechosłowacji, Białorusi, Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii. Na wschód od tej linii miał się rozciągać obszar "wpływów" niemieckich. Realizacja planu miała być stopniowa, z podziałem na plan bliższy i docelowy, który miał być zrealizowany po zwycięstwie w ciągu 25 do 30 lat (czyli ok. 1975 roku). Na terenach przeznaczonych do zniemczenia z 45 milionów, miało pozostać tylko 10 do 14 milionów. Niewielka część z tego co pozostanie miała być zgermanizowana, a reszta miała być niewolniczą siłą roboczą "wielkiego narodu panów, nadludzi - übermenschen". Wypędzeni z własnych ziem, a pozostali przy życiu, mieli być osiedleni na terenach zachodniej Syberii. Do germanizacji przeznaczono osoby "przedstawiający wartościowy element dla narodu niemieckiego". W odniesieniu do Polski, plan przewidywał wysiedlenie, lub wyniszczenie do 20 milionów Polaków. 3 do 4,8 miliona miało pozostać jako siła robocza na nowych osiedleńców. Zaczęto od akcji AB, trwającej już od listopada, która teraz została wzmożona. Następnie zabrano się za Zamojszczyznę.
Henryk Zdanowicz przysłał zdjęcia z obozu jenieckiego - Oflag XVIII B Wolfsberg w Austrii (Karyntia):
Oflag XVIII B Wolfberg ; Henryk Zdanowicz - w drugim rzędzie - szóst z lewej strony (w okularach)
1940
1940
1940
Oflag XVIII B Wolfberg ; Henryk Zdanowicz - z tyłu w okularach
Oflag XVIII B Wolfberg ; Henryk Zdanowicz
Władze litewskie rozwiązały P.S.T. łącznie z Liceami Przemysłowymi. Wszyscy uczniowie zostali zwolnieni. Jednocześnie w miejsce rozwiązanej szkoły powstało Vilniaus Valstibinis Technikumas przyjmując w swoje wrota dotychczasowych nauczycieli i uczniów. Stało się to 8 stycznia 1940 roku, ale nie pamiętam abyśmy o tym wiedzieli.
Były dyrektor P.S.T. inż. Jan Gumowski został nauczycielem w Litewskiej Szkole Rzemiósł w Wilnie.
Wolfsberg