Wilno
22 czerwca 1941 roku o godzinie 315 armia niemiecka zaatakowała ZSRR, bez wypowiedzenia wojny, na całej linii granicznej. Jak bandyci na bandytów. W Wilnie rano panował zupełny spokój. Była ładna pogoda więc państwo młodzi Irena i Zbigniew Brokowscy postanowili zaczerpnąć świeżego powietrza za miastem. Irena była w 8 miesiącu ciąży z Markiem. O 10:00 odpłynęli statkiem wycieczkowym w górę Wilji. O 11:00 ogłoszono stan wojenny. Zaraz potem zawyły pierwsze syreny, na niebie pojawiły się pierwsze samoloty niemieckie, na razie zwiadowcze. Brokowscy powrócili z wycieczki o 16:00. Spotkałem ich na przystani i odprowadziłem do domu. Umówiliśmy się na następny dzień. Miałem pomóc im w przeniesieniu się do Wołokumpii, do znajomych Zbyszka Brokowskiego, gdyż tam powinno być spokojniej. Sam zaś poszedłem do pracy na nocną zmianę.

O świcie 23 czerwca 1941 roku, byłem w dyżurce rewidentów wagonów na stacji towarowej. Na odgłos wybuchu bomb i strzałów karabinowych wybiegliśmy na zewnątrz. Widzieliśmy atakujące samoloty, wybuchy bomb. Ponieważ lotnicy zaczęli strzelać do nas ukryliśmy się pod osie wagonów stojących na bocznicy. Panowało kompletne zaskoczenie i chaos. Otwarto zaplombowane wagony z deportowanymi. Eskorta gdzieś się ulotniła.
Z rozbitych wagonów towarowych zaczęto wynosić co się da, żywność, płótno i inne przedmioty, czasem nic nie warte.
Z miasta uciekała ulicą Antokolską rosyjska administracja, milicja i wojsko. Żołnierze litewscy wystąpili czynnie ostrzeliwując uciekających ulicą Kościuszki. Po uciekających pod figurą świętego przed kościołem św. św. Piotra i Pawła pozostał ranny żołnierz radziecki, który dogorywał nie otrzymując żadnej pomocy. Nienawiść była większa od poczucia chrześcijańskiego miłosierdzia.
Całą dobę przesiedzieliśmy z Ireną i Zbyszkiem Brokowskimi u jego znajomych. 24 czerwca 1941 roku, o świcie powróciliśmy do miasta. Na Antokolu natknęliśmy się na wkraczające do miasta niemieckie wozy bojowe. Było cicho i spokojnie, żadnej strzelaniny.
W Nieświeżu kolumna młodzieży prowadzona przez NKWD do stacji kolejowej Horodnej (Rozdział 91) została ostrzelana i zbombardowana przez samoloty niemieckie. Spółka ludobójców działa. Część młodzieży zginęła, reszta wróciła do domów, często do pustych, gdyż rodziny zdążono deportować.
Nieśwież
Nad Pińskiem bombardowanie i walki powietrzne samolotów wrogich sobie i nam.
Pińsk
W Krakowie Jasia (Janina Zdanowicz) ukończyła szkołę podstawową i złożyła dokumenty do Publicznej Żeńskiej Szkoły Handlowej w Krakowie.
Kraków
Generał Władysław Sikorski w radiowym przemówieniu nadawanym z Londynu zaprosił rząd radziecki do rozmów.
Polska
Ojciec Janiny Kijanki (Zdanowicz), Jan Kijanka który uciekł z Polski razem ze skarbami wawelskimi został po przekroczeniu granicy Rumuńskiej internowany. Po ucieczce z internowania przedostał się przez Jugosławię do Palestyny i dołączył do tworzącego się tam Korpusu Polskiego.
Zdjęcia Jana Kijanki z Palestyny
Zdjęcia Jana Kijanki z Egiptu
Palestya