Galara ze skarbami, holowany przez motorówkę „Paweł” został zatrzymany przez posterunek W.P. w miejscowości Opoka Duża koło Annopola. Po kontroli dokumentów i nieszkodliwym nalocie samolotu niemieckiego został przepuszczony. Koło zwalonego mostu w Annopolu konwój został rozłączony. Po pokonaniu przeszkody konwój, znowu połączony popłynął dalej. Na nocleg, konwój stanął w miejscowości Kaliszany koło Solca nad Wisłą. W nocy, na lewym brzegu rzeki pojawił się niemiecki patrol motocyklowy, który został zlikwidowany ogniem z działka z prawego brzegu.
G.O. „Wyszków”, w składzie z Henrykiem Zdanowiczem, po stoczonej bitwie pod Wyszkowem przemieściła się w kierunku na Kałuszyn.
Toruński pociąg ewakuacyjny, m.in. z Tadeuszem Zdanowiczem i jego żoną przejechał przez Warszawę i pojechał dalej na Łuków. Było to tuż przed zamknięciem okrążenia wokół Warszawy przez wojska niemieckie.
Toruń
Nasza piątka: Jurek Ałabuszew, Julek Krukowski, Cześ Zacharewicz, Zygmunt Zdanowicz i „Dżumba” wkręciła się jako ochotnicy do W.P. Była to kolumna samochodów osobowych Sztabu Wojskowego Obozu Warownego Wilno, składająca się z samochodów prywatnych i państwowych, zarekwirowanych przez wojsko razem z kierowcami. Przeważnie byli to taksówkarze. Zostaliśmy pomocnikami kierowców. Spaliśmy i jedliśmy w samochodach. Zostaliśmy umundurowani w stare sorty drelichowe 1-go p.p. legionów. Dostaliśmy po dwa komplety sortów, bo noce były już zimne a płaszczy zabrakło. Do tego dostaliśmy rogatywki garnizonowe z granatowym otokiem. Dla mnie zabrakło odpowiedniego rozmiaru. Wybrałem więc największą, rozciąłem otok z tyłu, rozsunąłem, wedle mojego rozmiaru i zszyłem całość ze szparą dwucentymetrową. Biwakowaliśmy w Parku Leśnym Zakret. Przekonałem się, że po lesie można zupełnie swobodnie jeździć samochodem. Dostałem przydział na samochód Opel Kadet z zawodowym wileńskim taksówkarzem. Podczas przejazdów, uczył mnie, w miarę możliwości prowadzenia samochodu po lesie i po mieście.

Wilno
Wyszków
Annopol