Galera ze skarbami wawelskimi, Jasią Kijanką oraz jej rodziną, dopłynęla do Niepołomic. Dobiła do brzegu. Po toalecie i śniadaniu odpłynęła dalej. Płynęli całą dobę, na wiosłach, z prędkością ok. 3 km/godz. Była to, jak na ucieczkę barką załadowaną skarbami narodowymi, zawrotna szybkość.
G.O. „Wyszków” (1 DPL z Wilna), w której składzie walczył Henryk Zdanowicz, na rozkaz z „góry” opuściła stanowiska obronne i wycofała się na południe w kierunku Różana (koło Pułtuska). Grupie groziło okrążenie przez nieprzyjaciela.
W Wilnie, w szkolnym kościele P.S.T., im. Św. Św. Piotra i Pawła odbyła się msza szkolna dla P.S.T., po czym ogłoszono oficjalnie zawieszenie zajęć szkolnych.
Wilno
Białystok
Teofil Rewkowski, mąż Heleny z Niedzińskich został awansowany:
Dokument 195; Awans Teofila Rewkowskiego - Białystok 4 września 1939 roku.
Niepołomice
1 Dywizja Piechoty Legionów w składzie któej walczył Henryk Zdanowicz, brat Zygmunta, pod dowództwem gen. bryg. Wincentego Kowalskiego działała w składzie Grupy Operacyjnej "Wyszków". Do 3 września miała tylko ograniczony kontakt z wrogiem. 4 września odpoczywała w lasach w rejonie Długosiodła. 7 września uczestniczyła w ciężkich walkach o Pułtusk i Gnojno. Miasto przechodziło z rąk do rąk. 5 ppleg wyparł oddziały niemieckiej 11 DP spod Szygłówka, ale na odrzucenie Niemców za Narew pod Gnojnem nie starczyło już sił. Niemcy wsparci oddziałami 61 DP wyparli dywizję z miasta i zmusili do wycofania się z przyczółka za rzekę. Następnie do dywizji dotarł rozkaz do odwrotu na Bug. Pierwszy do odwrotu skierował się 5 ppleg., a za nim reszta pododdziałów. W dniach 8-9 września broniła linii Bugu między Kamieńczykiem a Wyszkowem, gdzie skutecznie zlikwidowała kilka przyczółków niemieckich. W tym walkach wspomagały ją 98 dac i 61 dal.
9 września kontratak jej oddziałów wyrzucił Niemców z przyczółka pod Brańszczykiem. Następnie wycofała się na Kałuszyn. 11 września brała udział w ciężkich, nocnych walkach o Kałuszyn. Wprawdzie miejscowość zajęła, ale dostała się w okrążenie. W nocy z 12 na 13 września po ciężkich walkach przebiła się przez pierścień wojsk niemieckich, m.in. pod Seroczynem, Lipinami, Dębowcem, Oleśnicą i Wolą Wodyńską. 13 września rano oddziały dywizji uderzyły na Seroczyn, który jednak nie udało im się zdobyć. 1 ppleg. zdobył wieś Lipiny, 6 ppleg. zajął Dębowiec i w Rudzie Wolińskiej rozbił niemiecką kompanię, zaś 5 ppleg. zdobył szturmem Oleśnicę. Pod Jagodnem Dywizja przełamała w końcu trzecią linię obrony niemieckiej, lecz została zdziesiątkowana. 14 września jako pełnowartościowa jednostka wojskowa przestała istnieć.
15 września jej oddziały zebrały się w sile zaledwie 3 batalionów i wyruszyły w ciągłym kontakcie bojowym z Niemcami do lasów na zachód od Radzynia Podlaskiego. 18-19 września ocalałe pododdziały zostały przeorganizowane w Kolonii Ruda k. Chełma. Następnie włączono je w skład improwizowanej Grupy Operacyjnej pod dowództwem gen. Stefana Dęba-Biernackiego. 19-20 września przemieszczały się w kierunku Komarów - Tomaszów Lubelski. 21 września straż przednia stoczyła zwycięską walkę z niemieckim oddziałem pancernym. W nocy z 21 na 22 września resztki Dywizji wyruszyły w trzech kolumnach z zadaniem opanowania rejonu Tarnawatka - Antoniówka. 22 września w ciężkich walkach zajęły Falków i odrzuciły siły niemieckiej 8 DP, jednakże na skutek niemieckiego kontrnatarcia, 23 września zostały ostatecznie rozbite.
Twarda postawa 1 DP Leg. zaprezentowana podczas kampanii wrześniowej wzbudziła szacunek Niemców, którzy określali ją mianem "żelaznej dywizji"[1].
Ośrodek Zapasowy dywizji znajdował się w Wilnie. Po agresji sowieckiej wystawił do obrony miasta 3 baony piechoty. Obsadziły one wschodni skraj miasta łącznie ze spieszonymi oddziałami OZ Wileńskiej Brygady Kawalerii. Po walkach 18 września baony wycofały się w stronę granicy z Litwą i 20 września w Mejszagole przekroczyły granicę.

Rózan