W roku szkolnym 1937/1938 w Krakowie Jasia Kijanka, 10 lat uczęszczała do 4 klasy Publicznej Szkoły Powszechnej nr 9 im. Stanisława Konarskiego. Jej siostra Józefa, 14 lat do drugiej klasy gimnazjum im. Królowej Wandy.
Kraków
Tadeusz Zdanowicz, 27 lat, mieszka w Toruniu przy ulicy Moniuszki 25 m 5 i pracuje jako technik w Dyrekcji Lasów Państwowych. Już w trakcie pracy wziął dwa dni urlopu, pojechał do Lwowa i zdał ostatni egzamin kursowy na Wydziale Leśnym Politechniki.
Heniek Zdanowicz już szósty rok studiuje na Wydziale Budownictwa Lądowego i Wodnego Politechniki, ciągle zdając zaległe egzaminy.
Irena Zdanowicz (Brokowska) przebywa w Nowogródku, pracując jako nauczycielka matematyki w gimnazjum.
W rodzinie Józefy i Maurycego Zdanowiczów w Wilnie, we wrześniu 1937 roku pozostał jedynie najmłodszy syn Zygmunt, 18 lat, uczeń pierwszej klasy Liceum Mechanicznego przy P.S.T. W szkole, Zygmunt spotkał zupełnie nowe środowisko, nowe przedmioty, nowych kolegów. Do szkoły zjechali się oni z różnych stron kresów wschodnich, z różnych szkół. Tylko czwórka z gimnazjum im. Joachima Lelewela w Wilnie była zgrana, trochę krzykliwa, trochę się szarogęsiła. Szczególnie Julek Krukowski wykazywał w tym dużo inicjatywy. Zorganizował z Genkiem Mrozewiczem i Marianem Muczyńskim „blok wyborczy. Zakrzyczał pozostałych kolegów i wcisnął mnie w funkcję starosty, zgodnie z biblią „kto jest ostatni, będzie pierwszym. Po paru dniach „blok wyborczyznowu zadziałał na zebraniu Koła Mechaników całego Wydziału Mechanicznego. Zostałem skarbnikiem. Prezesem został Leszek Skarżyński, a sekretarzem Wacek Skarżyński.
Marian Truszkowski i Sławek Brodowicz uczący się na Wydziale Budowlanym włączyli się do pracy w 12-ej Drużynie Harcerskiej im. Bolesława Prusa, działającej na terenie P.S.T. Przybocznym został Jurek Wiechert z Wydziału Elektrycznego. Do tej samej drużyny należał „Dżumba"z Wydziału Drogowego P.S.T. Mój były sąsiad z ulicy Objazdowej i Jurek Łuszczewski, kapral pilot rezerwy uczyli się na Wydziale Mechanicznym P.S.T. W krótkim okresie czasu lista nowych znajomych znacznie się powiększyła. Funkcja starosty pociągnęła za sobą automatycznie funkcję szefa P.W. klasy. Nominację tą a później i zaszczyt noszenia sztandaru szkoły uzyskałem od profesora por. rez. Władysława Wiro-Kiro.

Wilno
W dalszym ciągu uprawiałem sport w klubach: Harcerskim Klubie Narciarskim (H.K.N) i Międzyszkolnym Klubie Wioślarskim (M.K.W.), mieszczącym się na przystani szkolnej nad Wilją, na rogu ulicy Pobrzeżnej i Kanoniczej.
Lekcji w szkole mieliśmy bardzo dużo. Nawet do ośmiu godzin dziennie. Do tego doszły jeszcze prawie codzienne tłumaczenia lekcji Józkowi Krzywcowi i Marianowi Muczyńskiemu. Musiałem im przekładać z polskiego na nasze nawet te lekcje na których nie byłem. Stopnie z poszczególnych przedmiotów, prawdopodobnie z tego powodu były znacznie wyższe niż w gimnazjum. Cierpiałem natomiast na chroniczny brak czasu, do tego stopnia, iż nie nawiązałem kontaktu z 12-tą Drużyną Harcerską, a z 7-mą, do której dotychczas należałem kontakt się urwał.
W grudniu 1937 roku Tadeusz Zdanowicz znowu wziął parę dni urlopu w Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu, by zdać we Lwowie egzamin dyplomowy. Próba się nie powiodła. Dostał nowy termin. 20 lutego 1938 roku zakończył pracę w Dyrekcji Lasów Państwowych i 1 marca 1938 roku zdał poprawkę do egzaminu dyplomowego uzyskując tytuł inżyniera leśnika. Zaraz po egzaminie wrócił do Torunia, gdzie miał już zaklepaną posadę w D.O.K.P w Wydziale Zasobów jako odbiorca materiałów drzewnych oraz co znacznie ważniejsze narzeczoną Marię Philipp, magister farmacji, pracującą w aptece miejskiej.
Toruń
Maria Philipp i Tadeusz Zdanowicz - Toruń 1936 rok
1936 rok
W klasie siedziałem cały czas z Julkiem Krukowskim, tuż przy katedrze, która była wyższa od naszego stołu. Można się było za nią schować przed oczami profesora. Ponieważ obu nas nauka mało interesowała, urozmaicaliśmy sobie czas różnymi zajęciami. Julek zawsze miał pełno pomysłów. M.in. dość często przynosił do szkoły książki, ciekawe, czasem komiczne (np. P.G.Wodehouse „Jeeves i Wooster, mistrza komicznej fikcji). Opieraliśmy książkę o katedrę i obaj spokojnie czytaliśmy, kartkę po kartce. Czasami nie udawało się nam powstrzymać od śmiechu, po czym byliśmy wyrzucani przez profesora z klasy. Z promocją do drugiej klasy problemów jednak nie mieliśmy.
Latem Julek Krukowski zaprosił mnie do majątku ojca, pod Wilnem. Przez cały tydzień, od 10 do 17 czerwca 1938 roku biegaliśmy po okolicznych lasach, czasem ze strzelbami myśliwskimi ojca. Raz udało mi się zabić ptaka siedzącego na drzewie, ale polowanie nie wzbudzało we mnie entuzjazmu. Okazało się, że nie lubię zabijać, więc co będzie w czasie nadchodzącej nieubłaganie wojny. Trzeba będzie bowiem strzelać nie z broni myśliwskiej do ptaków, lecz z karabinów do ludzi. Na moje szczęście, ani razu w czasie wojny nie musiałem tego robić. Ani razu nie strzelałem, nawet w kierunku człowieka.
W tym właśnie czasie, w tym samym tygodniu w którym biegaliśmy po lesie, z Kowna do Wilna z wycieczką szkolną przyjechała siostra stryjeczna Alinka Zdanowiczówna (16 lat). Była u nas. Heniek Zdanowicz oprowadzał ją po mieście.
Wilno
Od lewej: koleżanka Alinki, Heniek Zdanowicz i Alinka Zdanowiczówna
Wilno ul. Ostrobramska 1938 rok
Od lewej: Józefa Zdanowicz, Heniek dwie koleżanki Ireny i Murycy
Heniek Zdanowicz
Lwów - 1938 rok
Józefa i Maurycy Zdanowicz z psem Miśkiem
1938 rok
1938 rok
Na cały lipiec 1938 roku Zygmunt Zdanowicz pojechał z mamą na indywidualne zdrowotne wczasy kolejowe do Kut. Dostali na ten cel pieniądze z D.O.K.P., ryczałt na jedną osobę, czyli mamę. Wystarczyło tego na dwoje.
Zygmunt Zdanowicz
W kutach nad Czeremeszem - 1938 rok
Nad Czeremeszem - 1938 rok
Zygmunt Zdanowicz - drugi z prawej
Kuty - obecnie na Ukrainie
Zygmunt Zdanowicz - na pierwszym planie
Nad Czeremeszem - 1938 rok
Nad Czeremeszem - 1938 rok
Zygmunt Zdanowicz - pierwszy z lewej
Mieszkaliśmy na kwaterze prywatnej, niedaleko pani Kopczyńskiej, która na takich samych warunkach jak my przyjechała do Kut również z synem Jurkiem Kopczyńskim. Jurek był już po maturze i wybierał się do Szkoły Podchorążych Piechoty. Trochę zadzierał nosa wobec mnie licealisty. Bawiliśmy się raczej osobno w różnych grupkach młodzieżowych. Pod historycznym mostem plażowaliśmy wspólnie dopiero we wrześniu 1939 roku.
Latem 1938 roku Heniek Zdanowicz wyjechał na dwa miesiące wakacyjne na praktykę, przy budowie nowego mostu wykonywanego technologią na owe czasy bardzo nowoczesną, a mianowicie mostu całkowicie spawanego. Ósmego sierpnia dostał ataku ślepej kiszki. Był kilkanaście kilometrów wieziony furmanką do najbliższego szpitala. Po drodze nastąpiła perforacja. Przeszedł bardzo ciężką operację, która na całe szczęście się udała.
Dokument 141 ; Przypomnienie o terminie wpłaty kolejnej raty za zakup parceli przez inż. Jana Kazimierza Breychę - Grodno 18 listopad 1936 roku ;
Grodno
W grudniu 1937 roku Teofil Rewkowski awansował i wujostwo zamieszkali teraz w Białymstoku przy ulicy Piwnej 21 m 7.
Białystok
Dokument 142 ; mianowanie dla Teofila Rewkowskiego na stanowisko Kierownika Pomiarów Rolnych w Wydziale Rolnictwa i Reform Rolnych Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku, Białystok 20 grudzień 1937 roku.
Helena Rewkowsk w domu
Białystok - 1937 rok
Zaprzyjaźniona z Heleną Rewkowską rodzina Golców z córką Ireną.
Druskieniki - 1937 rok
Stanisław Rewkowski, syn Teofila na motocyklu
1937 rok
Wilno
Dokument 143 ; Legitymacja Odznaki Honorowej Rodziny Kolejowej dla Maurycego Zdanowicza.
Dokument 145 ; Dyplom nadania Brązowego Medal za Długoletnią Służbę dla Heleny Rewkowskiej (Niedzińskiej) - Brześć nad Bugiem, 14 maj 1938 roku.
Dokument 146 ; Brązowy Medal za Długoletnią Służbę dla Teofila Rewkowskiego, Białystok, 28 maj 1938 roku.
Dokument 147 ; Pokwitowanie za zakup działki przez Jana Breychę, Grodno, 6 październik 1937 roku.
Dokument 148 ; Pokwitowanie za zakup działki przez Jana Breychę, Grodno, 3 marzec 1938 roku.
Wujostwo Breychowie nadal płacą za działki budowlane - Dokumenty 141, 147 & 148.
Ciocia Anna Breycha (Niedzińska) uzyskała prawo wykupu swojej działki w Druskienikach przy ulicy Zielonej 5.
Druskieniki
Dokument 149 ; postanowienie Sądu Grodzkiego w Druskienikach o przyznaniu prawa do działki, Druskieniki 30 maj 1938 roku.
dokument zagubiony
Dokument 150 ; Urzędowy blankiet wekslowy Zenona Niedzińskiego wykupiony przez Annę Breychę, 8 wrzesień 1937 roku.
Dokument 151 ; Urzędowy blankiet wekslowy Zenona Niedzińskiego, 8 wrzesień 1937 roku.
Dokument 152 ; Urzędowy blankiet wekslowy Zenona Niedzińskiego. 25 październik 1937 roku
Grodno
Anna Breycha (Niedzińska) w Grodnie
1938 rok
1938 rok
Anna (czwarta z lewej) oraz Jan Kazimierz (pierwszy z lewej) Breychowie nad Niemnem
1938 rok
Jan Kazimierz Breycha w Druskienikach
Paulina Kijanka spędziła Święta 1937 / 1938 w Zakopanem, u swojej przyjaciółki pani Kirsenkowej, żony pracownika kolejki linowej PKP na Kasprowy Wierch.
Kraków
Zaginiony list
Dokument 164 ; Przypomnienie o terminie wpłaty raty przez Jana Kazimierza Breychę, Grodno 27 wrzesień 1937 roku.
Dokument 165 ; Weksel Zenona Niedzińskiego, Druskienniki 8 sierpnia 1938 roku.
Dokument 167 ; Deklaracja wpłaty 300,00 zł jako ostatniej raty za działkę przy ulicy Zielonej 5 w Druskienikach,
Druskieniki, 13 sierpnia 1938 roku.
Dokument 166 ; przeniesienie Heleny Rewkowskiej (Niedzińskiej) ze szkoły w Zaćwiczu do szkoły w Sochoniach; Białystok 14 lipiec 1938 roku.
Druskieniki
A z wujkiem Zenonem Niedzińskim są dalsze kłopoty.
Dokument 153 ; Wezwanie do sądu p. Anny Breychy w sprawie Zenona Niedzińskiego, Grodno 9 grudzień 1937 roku.
Dokument 154 ; Wezwanie do sądu p. Anny Breychy w sprawie Zenona Niedzińskiego, Grodno 17 stycznia 1938 roku.
Dokument 155 ; Urzędowy blankiet wekslowy Janiny Drukalskiej do zapłacenia przez Zenona Niedzińskiego, 25 styczeń 1938 roku.
Ciocia Helena Rewkowska (Niedzińska) pożyczyła wujkowi Zenonowi Niedzińskiemu kolejne 200 zł.
Dokument 158 ; urzędowy blankiet wekslowy Anny Breychy do zapłacenia przez Zenona Niedzińskiego, 9 czerwca 1938 roku.
Dokument 159 ; urzędowy blankiet wekslowy Anny Breychy do zapłacenia przez Zenona Niedzińskiego, 2 czerwca 1938 roku.
Dokument 160 ; zobowiązanie Zenona Niedzińskiego, Druskienniki, 21 lipiec 1938 roku.
Dokument 161 ; list cioci Anny Breychy (Niedzińskiej) do wujka Zenona Niedzińskiego, 9 sierpnia 1938 roku.
Ciocia Helena Rewkowska (Niedzińska) płaci za Zenona Niedzińskiego 125,00 zł. Na BK do KK 100,00 zł Razem 225,00 zł.
Dokument 162 ; Kwit potwierdzający wpłatę Anny Breychy (Niedzińskiej) na poczet długu wekslowego Zenona Niedzińskiego, Druskienniki 13 sierpień 1938 roku
Dokument 163 ; list do cioci Heleny Rewkowskiej (Niedzińskiej) w którym ciocia Anna Breycha (Niedzińska) żali się i dzieli kłopotami, 2 czerwiec 1938 roku.



Dokument 156 ; Wezwanie do sądu p. Anny Breychy w sprawie Niedzińskiego, Grodno, 8 kwiecień 1938 roku.
Dokument 157 ; Urzędowy blankiet wekslowy Janiny Drukalskiej do zapłacenia przez Zenona Niedzińskiego, 25 kwietnia 1938 roku.
Rodzina Zdanowiczów, za dobrą pracę została odznaczona:
Dokument 144 ; Dyplom nadania Brązowego Medalu za Długoletnią Służbę dla Maurycego Zdanowicza - Wilno, 10 maj 1938 roku.