Kobiety i dzieci pracowników wawelskich, przebywające od dziesięciu dni w majątku pod Jarosławcem, postanowiły wracać do Krakowa. Rankiem wyruszyły pieszo i po dwudziestu kilometrach zatrzymały się we wsi Zawada (przy drodze Zamość - Szczebrzeszyn). Wśród nich były Jasia, jej siostra Józefa oraz matka Paulina Kijanka.
Do Grodna wkroczyły wojska radzieckie. Agenci sowieccy i męty społeczne wydawały im pozostałych w mieście obrońców. Polaków rozstrzeliwano na miejscu, bez sądu, bez protokołu, jak na froncie. Miejscowym bandziorom dano trzy dni swobody w zabijaniu, rabowaniu i mordowaniu według ich własnego upodobania. Bandytów wspomagała rozbestwiona soldateska. Nie wiem kiedy i jak zginął nasz kolega klasowy Cześ Zacharewicz. Miał na sobie mundur żołnierza Wojska Polskiego.
Armia zd-Radziecka zajęła Białystok i Augustów. Przejęła od wojsk niemieckich Brześć nad Bugiem, w którym odbyła się wspólna defilada braterstwa ludobójców.
Zamość
Grodno
Brześć
nad Bugiem